sobota 31 Lip 2010
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Któż jak Bóg!
Chrześcijanin jest człowiekiem trzeźwym! – sierpień miesiącem trzeźwości. Więcej...


Człowiek jest istotą ograniczoną o nieograniczonych pragnieniach życia i szczęścia. Gdy spotykają go trudności i przeciwności, stresy – chciałby jak najszybciej uwolnić się od cierpienia. Zły duch podsuwa mu wtedy myśl sięgnięcia po alkohol. (…) Spożywanie alkoholu osłabia centralny system nerwowy człowieka, otępia go, a wypity w nadmiarze prowadzi do zatrucia – w skrajnych wypadkach do śmierci. (…)

Duch Święty podaje nam inne rozwiązanie, prowadząc Jezusa w każdej chwili Jego życia. Gdy w ogrodzie Oliwnym Pan zalewał się krwawym potem, zwrócił się o pomoc do Ojca Niebieskiego, w gorącej, przedłużonej modlitwie „Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił” (Łk 22,44). Czy ty, czy ja nasilamy naszą modlitwę w chwilach trudności i kłopotów? A może, ulegając kłamstwu szatana i naszej słabości, sięgamy po alkohol? (…)


 
Anielski souvenir z wakacji

altZdawać by się mogło, że zracjonalizowana do maximum ludzkość zupełnie zapomni o dobrych duchach zwanych aniołami. Dzieje się wręcz przeciwnie. Można nawet mówić o ewidentnym renesansie zainteresowania Boskimi posłańcami, jaki pojawił się w ostatniej dekadzie ubiegłego wieku i trwa do dziś. Jak grzyby po deszczu mnożą się różne angelologiczne monografie, adresowane do szerokiego kręgu odbiorców. Niektóre periodyki artystyczno - literackie anielskiej tematyce poświęcają osobne numery. Prowincjonalne miasta organizują coroczne festiwale sztuk wszelakich pt. „Anioły”. Przybywa sklepów z szyldami SOUVENIRS, na półkach których stoją wielobarwne i różnokształtne figurki aniołków, od tradycyjnych gipsowych po nowoczesne z mas plastycznych. Z takiego obrotu sprawy należałoby się cieszyć, gdyby...No właśnie, dlaczego radość nie może być pełna? Co uzasadnia moje domniemanie o pozornym kulcie aniołów w naszym postkomunistycznym społeczeństwie?

Pomijając chlubne przejawy kultury wysokiej, a więc monografie, albumy, ekspozycje, festiwale,  przeznaczone głównie dla wybrańców, wypadałoby się skupić na tym, co trafia pod przysłowiowe strzechy. Oto bowiem kupujemy prześlicznego aniołka i stawiamy go na desce z książkami. Albo zawieszamy na wybranym fragmencie ściany, który razi pustką. Nie twierdzę, że złotopióry cherubin musi być od razu przykładem kiczu. Więc nie o artystyczną tandetę idzie, ale o to, czy znajdujemy czas na małą próbę zobaczenia w mosiężnym aniołku z Desy wymiaru duchowego. Czy modlimy się do Anioła Stróża? Czy autentycznie liczymy na jego pomoc w trakcie codziennej bieganiny za sprawami i sprawunkami? Czy dzisiejszy świt wypływa z wczorajszej nocy?

Od zaprzyjaźnionego kapłana dowiedziałem się, że obecnie mniej rodziców prosi o poświęcenie obrazków z aniołem, czuwającym nad dziećmi „Buszującymi w zbożu”. Ponoć moda na mieszkania w stylu amerykańskim dyktuje ludziom konieczność wstydliwego ukrywania swej przynależności religijnej. Snobizm jeszcze nigdy nie święcił takich tryumfów! Przypomina się dowcipna uwaga Wojciecha Wierciocha: „Anielice wpatrują się w diabelskie sprawki”. Jednak odwaga postawienia na stylizowanej komodzie promienistego

Posłańca jest już objawem pocieszającym! Albowiem najtrudniejszy jest pierwszy krok...


Stanisław Chyczyński

 
Jak powstał ten wizerunek?

alt

W 2009 r. minęła 35. rocznica namalowania przez światowej sławy artystę malarza Jana Henryka Rosena znanego obrazu św. Michała Archanioła. Oryginał znajduje się w domu generalnym naszego Zgromadzenia w Markach.

Od wielu lat zamierzano namalować nowy, duży obraz św. Michała Archanioła w celu rozszerzenia kultu naszego Patrona. Ówczesny przełożony generalny ks. Władysław Moroz zrealizował te plany, zamawiając taki obraz u Jana H. Rosena. Na pytanie, jaki obraz chcemy mieć, artysta otrzymał odpowiedź: Według pańskiej koncepcji, czyli tak jak pan sobie wyobraża św. Michała Archanioła.

Artysta zaczął studiować różne dzieła na temat aniołów, a szczególnie Michała Archanioła. Podstawową lekturą było Pismo Święte, pisma Ojców Kościoła i różne inne opracowania; przestudiował też bogatą ikonografię na ten temat. Po długich i wnikliwych studiach zrodziła się zupełnie nowa, zupełnie nieznana jeszcze w światowej ikonografii koncepcja.

Chciałbym podać jeszcze bardzo znamienny szczegół, który zdarzył się przy wykonywaniu dzieła. Opowiadał mi o tym zdarzeniu ordynariusz tarnowski abp Jerzy Ablewicz i Ojciec Generał Władysław Moroz. Oni zaś słyszeli to z ust samego artysty. Otóż w czasie malowania obrazu J.H. Rosen dużo się modlił do św. Michała Archanioła, codziennie uczestniczył we Mszy św., by to, co namaluje, przyczyniło się do większej chwały Bożej i czci św. Michała. Im bliżej byłem ukończenia pracy – wspominał malarz – tym większe miałem trudności i przeszkody. Ktoś mi ciągle przeszkadzał; w pracowni byłem sam, a zdarzyło się, że ktoś wyciągnął mi pędzel z ręki i rzucił o podłogę, innym razem wytrącił paletę z farbami. ....

 
Cel osiągnięty – rowerowi pielgrzymi dotarli do Monte Sant’ Angelo

Po jedenastu upalnych dniach, po przebyciu blisko 1700 km po ziemi polskiej, czeskiej, austriackiej, słoweńskiej i włoskiej, w czwartek 8 lipca, dokładnie o godz. 17.20 piątka polskich pielgrzymów – michalitów, z których czterech jechało cały czas na rowerach, dotarła do celu: najstarszego w świecie sanktuarium św. Michała Archanioła w Monte Sant’ Angelo, gdzie od 1996 roku opieką duszpasterską sprawują michalici (niedawno dołączyły do nich siostry michalitki). Pielgrzymów przywitał rektor sanktuarium ks. Władysław Suchy oraz pozostali współbracia. Składamy na tym ołtarzu nasze dziękczynienie, trud i wszelkie wyrzeczenia, ale składamy też wszystkie intencje, z jakimi pielgrzymowaliśmy: nasze rodziny, obydwie zakonne rodziny św. Michała Archanioła z prośbą o świętą wierność i nowe powołania, Czcicieli i Rycerzy św. Michała, redakcję magazynu „Któż jak Bóg”, prośbę o zdrowie dla Basi oraz tych wszystkich, których zapewnialiśmy o naszej modlitwie – mówili kapłani, sprawując wieczorem w grocie Mszę świętą. Pośród nasiąkniętych pielgrzymią modlitwą skał odbijały się teraz słowa polskich pieśni: O Michale Archaniele, Patronie nasz święty Michale. Mimo zmęczenia, spalonej skóry, serca wypełnione były prawdziwym, bo trudnym szczęściem.

Przypomnijmy, w tej historycznej pielgrzymce wzięli udział: ks. Eugeniusz Dziedzic, ks. Krzysztof Poświata, kl. Wojciech Kapusta, kl. Paweł Sworst, a  samochodem towarzyszył im br. Andrzej Zimny. To była męska wyprawa – mówili uczestnicy. Dziękujemy wszystkim za wsparcie, duchowe towarzyszenie, przyjazne sms-y, redakcji dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” za patronat i życzliwość. Im bardziej zjeżdżaliśmy na południe Włoch, tym z coraz większym niedowierzaniem pytali nas ludzie: „Z Polski na rowerach? Niemożliwe!”. Pan Bóg uchronił nas od większych niebezpieczeństw, pomnażał siły. Da też owoce – uwielbiamy Go ze św. Michałem Archaniołem i wszystkimi Aniołami.

alt

Więcej zdjęć znajduje się TUTAJ

 
Rekolekcje Anielskie 2010 przeszły do historii.

alt

Miejsce Piastowe, kolebka zgromadzeń michalickich,  stało się w dniach od 29.06 do 5.07 miejscem wielkiej modlitwy za sprawą odbywającego się tam dorocznego zjazdu animatorów Zastępów Rycerstwa św. Michała Archanioła i Rekolekcji Anielskich. Łącznie ponad 120 osób podjęło w świetle i
mocy Ducha św. trud i przygodę odnowienia swej więzi ze św. Michałem i aniołami. Miejscem rekolekcyjnych spotkań obok Sanktuarium w Miejscu Piastowym stanowiły także kościół parafialny i kaplica Niższego Seminarium Duchownego. Rekolektanci przybyli z ponad 18 zakątków Polski m.in. Bielska-Białej, Poznania, Krakowa, Gdańska, Piotrkowa Trybunalskiego, Brzegu Dolnego, Krynicy, Sopotu, Zielonej Góry, Binczarowej, Gorzowa Wielkopolskiego, Rawicza, Swarzędza,  Chełma, Piwnicznej, Łańcuta, Krosna, Warszawy, Jasła, Łodzi, Gliwic, Gdyni, Miejsca Piastowego. Trwali oni w klimacie żywej wiary i modlitwy, uczestnicząc w codziennej Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu, Godzinkach i Nowennie ku czci św. Michała Archanioła , Drodze Krzyżowej oraz słuchaniu konferencji, związanych z głównym tematem – „Z aniołami przez życie”. Więcej...

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2

W najnowszym numerze

altPoszerz swoją wiedzę i umocnij ducha poprzez lekturę najnowszego, lipcowo-sierpniowego numeru czasopisma "Któż jak Bóg". Kliknij, aby sprawdzić spis treści bieżącego numeru.

Statystyka

Użytkowników : 2107
Artykułów : 425
Odsłon : 1944985

Logowanie

Ostatnio na forum

O:Witam!
BabkaPolna 31.7.2010 10:26
VANITAS
kpax 30.7.2010 19:43
O:Imiona zwierząt ;/
kpax 30.7.2010 19:34
Więcej

Losowe książki

Anielski medalik

2,50 zl




"Któż jak Bóg" Prenumerata roczna w Polsce

24,00 zl




Kalendarz ścienny na 2011 rok

5,00 zl




"Objawienia demoniczne", Jakub Szymański

22,00 zl




Numer 1/2005 w formacie PDF

1,00 zl




"Mój dobry Anioł Stróż", Stanisław Borowiec

5,00 zl